No i wróciłam ze szkolenia :-) Trochę zmęczona, trochę zadowolona, zdecydowanie nie przygotowana na dalsze życiowe progi, na które się natknęłam po powrocie :-( ... Myślę sobie, że to wielkie szczęście, że mam moją córeczkę - zawsze wie jak mi poprawić nastrój :-) Na dzisiejsze śniadanie zrobiłam jej ruloniki z ciasta francuskiego, a do nich ciepłe kakao... Zachwyt w tych małych, radosnych oczkach wynagradza wszystko...
SKŁADNIKI
1 opakowanie ciasta francuskiego
jabłka, konfitury, czekolada (to, co lubicie najbardziej)
cukier puder
Na ich podstawach układamy to co lubimy (ja położyłam cząstki jabłka) i luźno zwijamy tak jak rogaliki (tzn. w kierunku wierzchołków trójkątów). W tym przypadku nie wyginamy końcówek, ale pozostawiamy proste.

P.S.
Możecie też ruloników niczym nie nadziewać, ale wtedy nie zwijajcie ich zbyt mocno, bo spieką się po wierzchu, a w środku będą niedopieczone :-(
O rany! Jakie śliczne! Pyszne śniadanie :)
OdpowiedzUsuń