Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta kruche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta kruche. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 września 2016

Sernik z jabłkami



Ciasta można piec na różne okazje, albo zupełnie bez okazji... i chyba te drugie zwykle robią większą furorę ;-) A to moje było upieczone "z okazji", na przyjęcie emerytalne mojego taty :-) tyle, że bez żadnego pomysłu... Zadzwonił w ostatniej chwili, że potrzebuje dobrego ciasta. Rozejrzałam się więc po kuchni i po lodówce i stwierdziłam, że za mało na sernik, za mało na szarlotkę, zanim pójdę na zakupy to jak nic się nie wyrobię. no i skleciłam z tego co było :-) Wyszło przepysznie, zniknęło momentalnie, ledwo zdążyłam zrobić zdjęcie ;-) Polecam Wam... na weekend...


SKŁADNIKI

Ciasto:

1,5 szklanki mąki pszennej

0,5 szklanki mąki ziemniaczanej

0,5 szklanki cukru pudru

100 g masła

1 jako

1 żółtko

1 cukier wanilinowy

1 łyżka kakao

1 łyżeczka proszku do pieczenia


Ser:

250 g sera białego (typu klinek lub z kostki)

250 g mascarpone

2 jajka

1 szklanka cukru pudru

1 budyń waniliowy bez cukru

1 cukier wanilinowy


Jabłka:

8 antonówek

6 łyżek cukru

cynamon (ilość wg uznania)

1/4 szklanki wody




Suche składniki mieszamy razem, następnie dodajemy masło starte na tarce jarzynowej i całość rozcieramy w dłoniach aż powstaną maluteńkie grudki (przypominające mokry piasek). Dodajemy jajko i żółtko i szybko zagniatamy ciasto (pamiętajcie, że ciasto kruche im dłużej jest zagniatane, tym po upieczeniu twardsze :-( a tu chodzi o to by ciastka były kruche). 1/3 ciasta odkładamy do lodówki, a pozostałą część rozwałkowujemy i wykładamy nią spód blaszki do pieczenia (moja 22 x 23 cm). 

Ser biały rozgniatamy jak najdrobniej widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków. Następnie wszystkie składniki masy serowej dokładnie mieszamy łyżką aż się połączą ze sobą (nie polecam miksowania, bo masa stanie się zbyt rzadka). 

Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w mniejsze kawałki, a następnie wkładamy do garnka z grubym dnem, dodajemy wodę i rozsmażamy na papkę. Dodajemy cukier i cynamon i odstawiamy by masa lekko przestygła.

Na przygotowane w foremce ciasto wykładamy masę serową, a na nią jabłka. Na wierzch ścieramy pozostawioną w lodówce część ciasta. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (termoobieg) na 75 - 90 minut (sprawdźcie przed wyjęciem patyczkiem czy masa serowa jest upieczona). Podajemy sernik po całkowitym wystudzeniu, najlepiej schłodzony w lodówce. 







wtorek, 6 września 2016

Ciastka z M&M's



W miniony piątek odbył się w szkole mojej córki (lub jak mówi ona sama w nowej szkole - bo jest w niej pierwszy rok) piknik rodzinny. Kto chciał mógł dostarczyć słodkości uświetniające zabawę :-) Więc zrobiłam takie właśnie jak tu widać ciastka - szybkie, proste, kruche - wręcz rozpływają się w ustach, a do tego przyciągające uwagę kolorami :-) A pomogła mi Gosia i jej sprytne patenty ;-) Nawet mój mąż się nimi zachwyca, tzn. patentami ;-) ciastek nie zdążył spróbować... 





SKŁADNIKI

3 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

1 szklanka cukru pudru

1 cukier wanilinowy

2 łyżki kakao

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 jajka

2 żółtka

200 g masła

200 - 250 g cukierków M&M's






Suche składniki mieszamy razem, następnie dodajemy masło starte na tarce jarzynowej i całość rozcieramy w dłoniach aż powstaną maluteńkie grudki (przypominające mokry piasek). Dodajemy jajka i żółtka i szybko zagniatamy ciasto (pamiętajcie, że ciasto kruche im dłużej jest zagniatane, tym po upieczeniu twardsze :-( a tu chodzi o to by ciastka były kruche). Zawijamy ciasto w folię do żywności Gosia - sprytne patenty (jest fantastyczna, bo posiada przy pudełku gilotynkę, która bez problemu odcina potrzebny kawałek folii) i wstawiamy na godzinę do lodówki. Po tym czasie wyjmujemy ciasto dzielimy na części i każdą rozwałkowujemy na grubość ok. 0,5 cm potem wycinamy szklanką ciastka. Jeśli podczas wałkowania ciasto zaczyna się lepić do stolnicy, posypce ją delikatnie mąką. 




Następnie układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (polecam Gosia - sprytne patenty), na każdym układamy cukierki i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 10 minut (termoobieg). Jeśli cukierki lekko popękają po wierzchu, to niczym się nie przejmujcie i tak są pyszne ;-)




   

poniedziałek, 16 maja 2016

Ciasto bezglutenowe z masą jaglaną



Kolejna moja przygoda z ciastem bez glutenu :-) Kolejna pyszna przygoda, którą zachwyciłam moich gości :-) Szczególnie waniliowa masa z kaszy jaglanej zrobiła furorę :-) Lekko schłodzona smakuje jak delikatne lody i nikt nie zgadł, że to kasza ;-) więc nawet najwięksi jej przeciwnicy nie krzywili się jedząc :-)


SKŁADNIKI

Ciasto:

2,5 szklanki mąki bezglutenowej lub mieszanki mąk (ja użyłam 1 szklanki mąki z manioku, 1 szklanką mąki z tapioki i 0,5 szklanki mąki ryżowej)

0,5 szklanki cukru trzcinowego

4 łyżki oleju kokosowego

2 jajka

2 łyżki ciemnego kakao

1 łyżeczka sody


Masa:

3 szklanki mleka

1 szklanka kaszy jaglanej

2 łyżki cukru z wanilią

1 laska wanilii

150 g masła

3 łyżki syropu o smaku irish cream


Dodatkowo:

50 ml wody

2 łyżki syropu o smaku irish cream

4 małe bezy




Składniki ciasta zagniatamy razem, a następnie przygotowanym ciastem wylepiamy dno foremki (24x30 cm). Pieczemy przez 25 minut w 180 stopniach (w nagrzanym piekarniku, rzecz jasna). Z wystudzonego ciasta odcinamy pasek ok. 5 cm szerokości i ścieramy go na tarce. 

Kaszę przepłukujemy wrzątkiem i wsypujemy do garnka. Dodajemy mleko, cukier i rdzeń z laski wanilii. Całość gotujemy na małym ogniu do czasu aż kasza wchłonie całe mleko (od czasu do czasu mieszamy), zdejmujemy garnek z palnika i dodajemy po kawału masło mieszając łyżką aż kasza dokładnie połączy się z tłuszczem. Odstawiamy całość na ok. 10 minut, a następnie dodajemy syrop i całość przez chwilę blendujemy.

Wodę i 2 łyżki syropu mieszamy razem, a następnie mieszaniną skrapiamy ciasto. Rozsmarowujemy na nim lekko ciepłą masę, posypujemy startymi okruchami i delikatnie dociskamy. Wierzch posypujemy startymi bezami. 

Ciasto najlepiej smakuje schłodzone.  



wtorek, 3 maja 2016

Szarlotka z budyniem



Szarlotka - obok sernika - jest tym ciastem, które mogę jeść zawsze i wszędzie :-) w każdej postaci. Warunek konieczny to kruchutkie ciasto i soczyste jabłka doprawione cynamonem... prawdziwa radość dla podniebienia... Ciekawym dodatkiem do jabłek jest natomiast masa budyniowa - delikatna, lekko mazista (ale nie kapiąca z ciasta, Boże broń!). Przy takim połączeniu lubię dodać do ciasta cukier migdałowy, który w połączeniu z cynamonem sprawia, że ciasto jest wręcz genialne. Polecam je Wam do popołudniowej kawy. Na pewno Was nie zawiedzie ;-) 


SKŁADNIKI

Ciasto:

1,5 szklanki mąki pszennej

0,5 szklanki cukru pudru

0,5 szklanki mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 cukier migdałowy

100 g masła

1 jajko

1 żółtko


Masa budyniowa:

750 ml mleka

2 budynie śmietankowe (takie na 0,5 l mleka każdy)

2 żółtka

4 łyżki cukru

50 g masła


Masa jabłkowa:

1 kg jabłek

cukier do smaku

cynamon

4 - 5 łyżek wody


Dodatkowo: 3 - 4 łyżki bułki tartej




Suche składniki ciasta mieszamy razem, dodajemy pokrojone w kawałki masło i rozcieramy w dłoniach aż ze składników powstanie kruszonka. Następnie dodajmy jajko i żółtko i szybko zagniatamy ciasto (ciasto kruche im dłużej zagniatane, tym twardsze). 
Pół litra mleka zagotowujemy z masłem i z cukrem, a pozostałe mleko dokładnie mieszamy z budyniami i żółtkami. Do gotującego się mleka wlewamy rozrobione budynie i gotujemy aż na powierzchni pojawią się pęcherze powietrza (gotujemy normalny budyń). Zestawiamy z palnika.
Jabłka obieramy, kroimy w kawałki i wkładamy do garnka z grubym dnem, dolewamy wodę i rozsmażamy. Doprawiamy cukrem i cynamonem. 




2/3 ciasta rozwałkowujemy na dnie blaszki (22 x 23 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i posypujemy je równomiernie bułką tartą (wchłonie nadmiar soku podczas pieczenia). Na tak przygotowane ciasto wykładamy warstwę jabłek, a na nią warstwę budyniu. Na wierzch ścieramy pozostawioną 1/3 część ciasta. wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (dolna grzałka + termoobieg) i pieczemy przez 50 minut.
Upieczone ciasto podajemy wystudzone, a jeśli lubicie, to możecie je dodatkowo posypać cukrem pudrem. 




wtorek, 16 lutego 2016

Szarlotka z płatkami owsianymi



Ha! No to teraz pytanie podstawowe: szarlotka czy bardziej słodka zapiekanka na spodzie z płatkami owsianymi? Sama już nie wiem, która nazwa bardziej adekwatna... w każdym bądź razie ciasto obłędne! Przepyszne, zarówno na ciepło, jak i na zimno... Pasuje jako deser i jako element śniadania, np. z jogurtem naturalnym - świetnie zastąpi tradycyjne musli - nie jest to typowe rozlatujące się kruche ciasto, po upieczeniu bardziej przypomina granolę :-) Wybór należy do Was, ja polecam ze względu na smak i łatwość przygotowania :-)


SKŁADNIKI

Ciasto:

1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej

1 szklanka drobnych płatków owsianych

2 łyżki cukru trzcinowego

1 łyżka cukru z wanilią

mielony cynamon i kardamon (niewielkie ilości)

100 g masła

1 jajko


Dodatkowo:

3 duże jabłka

2 łyżki cukru trzcinowego

mielony cynamon i kardamon




Mąkę, płatki, cukry, cynamon i kardamon mieszamy razem. Dodajemy masło pokrojone w małe kawałki, jajko i zagniatamy ciasto (będzie się trochę kruszyło). Jabłka obieramy i kroimy w ćwiartki, a następnie każdą w cienkie plasterki; mieszamy z cukrem i przyprawami. Tortownicę lub formę do tarty (21 - 23 cm) wykładamy papierem do pieczenia i wyklejamy dno 2/3 ciasta. Na ciasto wykładamy równomierną warstwą jabłka, a na nie rozkruszamy pozostałą część ciasta. Wierzch możecie dodatkowo posypać cukrem i cynamonem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (termoobieg) na 40 minut. Pod koniec pieczenia możecie dodatkowo włączyć górną grzałkę - wierzch stanie się bardziej chrupiący. 

piątek, 16 października 2015

Pełnoziarniste ciasteczka maślane



Podobno na śniadanie dobrze jest dostarczyć sobie trochę węglowodanów - dają energię na cały dzień, a na pewno na przedpołudnie :-) Robicie tak? Mnie się czasem udaje :-) A lubicie ciastka zbożowe, pełnoziarniste, wzbogacone różnymi dodatkami? Ja tak i to bardzo :-) Dlatego od niedawna postanowiłam sobie przygotowywać je sama :-) Takie jak lubię najbardziej, a do tego mogę sobie tworzyć takie ich smaki jakich nie ma w sklepie :-) Te dzisiejsze może są mało dietetyczne, w końcu mają sporo masła w sobie, ale za to jakie pyszne! Delikatne i kruche - jak wszystkie ciastka maślane, a do tego w wersji podstawowej wymagają naprawdę niewiele składników :-) Punktem wyjścia przy robieniu ciasta były dla mnie rogaliki trzyskładnikowe i chociaż efekt końcowy różni się znacznie to zachęcam Was do tworzenia takich właśnie szybkich ciastek, idealnych na drugie śniadanie :-) W końcu możecie nadać im smak najbardziej Wam odpowiadający, a to duża ich zaleta :-) 


SKŁADNIKI

2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej

1 szklanka drobnych płatków owsianych

250 g masła 

1/2 szklanki gęstego jogurtu


Dodatkowo:

4 łyżki suszonej żurawiny 

4 łyżki orzechów nerkowca

lub inne dodatki, które lubicie lub akurat macie pod ręką




Mąkę i płatki wsypujemy do dużej miski lub na stolnicę, a następnie rozcieramy w dłoniach z masłem podzielonym na kawałki aż powstaną wilgotne grudki. Dodajemy jogurt i wybrane dodatki (orzechy, żurawinę, suszone śliwki, rodzynki, migdały - musicie drobno posiekać, łatwo wtedy wgniotą się w ciasto i będzie wygodniej formować ciasteczka). Całość wstawiamy na godzinę do lodówki. Następnie robimy z ciasta kulki wielkości orzecha włoskiego, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i spłaszczamy widelcem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez 20 minut. Gotowe :-)



poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Szarlotka z bezą



Właśnie zaczęłam trzeci tydzień urlopu i powiem Wam, że nie wiedzieć czemu mam jeszcze mniej czasu niż wtedy, kiedy chodzę do pracy (a jak pamiętacie przez ostatnie 1,5 roku pobyt w pracy i dojazdy w obie strony zajmowały mi ok. 11 godzin) i z każdym dniem czuję się coraz bardziej zmęczona :-( a co jeszcze bardziej mnie rozbiło, to fakt, że mój mąż nie ma w tym roku szansy na urlop... czyli całe wakacje w domu :-( i o ile ja jeszcze jakoś to przełknę, to wytłumaczyć ten fakt 5-latce jest niezwykle trudno... tym bardziej, że co chwilę kolejna koleżanka chwali jej się jak było nad morzem albo w górach... niestety lato w mieście (w tym mieście) podczas upałów powyżej 30 stopni nie stwarza zbyt wielu możliwości ciekawego wypoczynku... na pocieszenie schłodzona szarlotka z kwaskowymi jabłkami i delikatną słodką bezową pianką... do ciasta dodałam - oprócz cukru wanilinowego - budyń waniliowy, żeby aromat jeszcze bardziej zachęcał :-) pycha... taki domowy smak lata...


SKŁADNIKI

Ciasto:

3 szklanki mai pszennej

1 szklanka cukru pudru

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

1 budyń waniliowy bez cukru

250 g masła

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 cukier wanilinowy

2 jajka

2 żółtka


Beza:

4 białka

1 szklanka cukru

1 budyń waniliowy bez cukru


Warstwa jabłkowa:

ok. 2 kg jabłek (papierówek, antonówek lub renet)

5 łyżek cukru

1/4 łyżeczki cynamonu


dodatkowo: bułka tarta




Suche składniki ciasta mieszamy razem (na stolnicy lub  w dużej misce), a następnie dodajemy masło starte na tarce jarzynowej i rozcieramy wszystko w dłoniach, aż całość zamieni się w grudki przypominające mokry piasek. Dodajemy jajka i żółtka i szybko zagniatamy ciasto. Zawijamy je w folię i wkładamy do lodówki (nie musi być na długo, chodzi o to by stało się trochę twardsze - będzie łatwiej wykleić nim dno foremki). Gdy ciasto schłodzi się, dzielimy je na trzy części - jedną z nich ponownie odkładamy do lodówki, a dwiema pozostałymi wylepiamy dno i boki blaszki, w której będziemy piec szarlotkę (u mnie 22 cm x 26 cm). Następnie posypujemy ciasto cienką warstwą bułki tartej (wchłonie podczas pieczenia sok z jabłek i dzięki temu unikniemy zakalca).
Jabłka obieramy i ścieramy na tarce jarzynowej, dodajemy cukier, cynamon i dokładnie mieszamy. Odstawiamy na ok. 20 minut. Po tym czasie odciskamy z jabłek sok, który się wytworzył, a jabłka układamy na cieście.
Białka miksujemy na sztywno na najwyższych obrotach miksera, a następnie stopniowo dodajemy cukier, cały czas miksując. Zmniejszamy obroty do minimum i wsypujemy budyń. Miksujemy jeszcze przez chwilę, a następnie przekładamy bezę na jabłka i rozsmarowujemy wygładzając powierzchnię. Na bezę ścieramy pozostawione ciasto. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 - 50 minut. I już :-)





piątek, 29 maja 2015

Ciasto z rabarbarem i kremem



Sezon rabarbarowy więc i u mnie nie może tego właśnie składnika zabraknąć :-) To właśnie ciasto powstało zupełnie przypadkiem, na zasadzie "co mam, to dam" i wyszło nieziemsko pysznie :-) Tym razem poszłam trochę na łatwiznę i użyłam kremów błyskawicznych, ale zawsze możecie przygotować tradycyjną masę budyniową, jeśli wolicie :-) Szybkie, łatwe i wszystkim smakuje...


SKŁADNIKI

Ciasto:

3 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

1 szklanka cukru pudru

250 g masła (lub margaryny)

2 jajka

2 żółtka

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 duży cukier wanilinowy


Masa rabarbarowa:

2 kg rabarbaru

1,5 szklanki cukru

2 galaretki truskawkowe


Masa budyniowa:

2 kremy budyniowe błyskawiczne

mleko zgodnie z przepisem na opakowaniu kremów




Suche składniki ciasta mieszamy razem,dodajemy masło startą na tarce jarzynowej i rozcieramy w dłoniach aż powstanie coś co przypomina mokry piasek. Dodajemy jajka, żółtka i szybko zagniatamy ciasto - czym szybciej, tym ciasto będzie bardziej kruche. Dzielimy na dwie części i pieczemy dwa blaty na dużych prostokątnych blachach (180 stopni przez 15 minut każdy)

Rabarbar obieramy, kroimy w kostkę, dodajemy cukier i rozsmażamy. Do gorącego rabarbaru wsypujemy galaretki, dokładnie mieszamy i odstawiamy aż masa lekko przestygnie.

Kremy budyniowe przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu.





Na pierwszy kruchy blat wykładamy masę rabarbarową, przykładamy drugim blatem i odstawiamy aż całość zastygnie. Wykładamy masę budyniową i dowolnie dekorujemy. Najlepiej smakuje schłodzone, a jest pyszne... ;-) 


poniedziałek, 30 marca 2015

Mazurek czekoladowo - kokosowy



No to święta u nas czuć po całości ;-) Szynka marynuje się w szynkowarze, schab już sobie spokojnie dojrzewa, lista ciast czeka na swoją kolej, a dziecko jutro gra wielkanocnego kurczaczka w przedszkolnym przedstawieniu :-) Tylko wiosna jakoś się zapomniała  i sobie poszła... może wróci choć na trochę w niedzielę? No w każdym razie zamierzam w tym roku zrelaksować się przez te święta i porządnie nakarmić rodzinę :-) np. takim oto mazurkiem - nie za słodki, łatwy w przygotowaniu, a jak pięknie pachnie... mmm...


SKŁADNIKI

Spód:
1,5 szklanki mąki pszennej
0,5 szklanki wiórek kokosowych
0,5 szklanki cukru
0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
125 g margaryny
2 białka
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa:
400 ml śmietany 30 %
250 g gorzkiej czekolady
150 g masła
2 szklanki mleka w proszku
wiórki kokosowe do dekoracji



Obie mąki, cukier, wiórki i proszek do pieczenia mieszamy razem, a następnie dodajemy pokrojona na kawałki margarynę i rozcieramy razem. Dodajemy białka i szybko zagniatamy ciasto. Następnie rozwałkowujemy, wkładamy na blaszkę i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 minut. Wyjmujemy i studzimy.
Śmietanę podgrzewamy, dodajemy do niej połamaną na kawałki czekoladę i rozpuszczamy ją, a następnie gotujemy przez chwilę na małym ogniu do chwili aż masa zgęstnieje. Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia – czekolada musi być naprawdę zimna. Następnie miksujemy masło i stopniowo dodajemy czekoladę (która teraz mam konsystencję budyniu). Miksujemy aż masa zacznie gęstnieć, a następnie stopniowo dosypujemy mleko w proszku. Wykładamy masę na wystudzony spód. Dekorujemy wiórkami.
P.S.
Ponieważ masa jest dość miękka, po przygotowaniu najlepiej przechowywać ciasto w lodówce.

niedziela, 15 marca 2015

Sernik gotowany z jabłkami



Święta coraz bliżej, więc pora na świąteczne przepisy :-) A ponieważ sernik to podstawowe ciasto na Wielkanoc - tak mi się przynajmniej wydaje - to dziś propozycja jednego z szybszych i łatwiejszych w przygotowaniu serników :-) Kiedyś już proponowałam Wam sernik gotowany, a dziś jego zmodyfikowana wersja :-) Gwarantuję, że będzie Wam smakowała, tym bardziej, że macie od razu i szarlotkę :-) :-) :-)


SKŁADNIKI

Na ciasto:

3 szklanki mąki pszennej

1 szklanka mąki ziemniaczanej

1 szklanka cukru pudru

250 g margaryny

2 jajka

2 żółtka

1 cukier wanilinowy

2 łyżeczki proszku do pieczenia


Na masę serową:

1 kg sera białego (polecam z wiaderka)

1 1/2 szklanki cukru

200 g miękkiego masła

2 jajka

1 budyń waniliowy lub śmietankowy (bez cukru)

1/2 szklanki mleka

aromat cytrynowy i pomarańczowy (po 2 - 3 krople)


Na masę jabłkową:

2 kg jabłek

1/4 szklanki wody

2 galaretki cytrynowe lub brzoskwiniowe


Na polewę

100 g czekolady mlecznej

100 g czekolady gorzkiej

100 g miękkiego masła

2 - 3 łyżki mleka

siekane migdały






Wszystkie suche składniki ciasta mieszamy razem na stolnicy lub w dużej misce, a następnie dodajemy startą na tarce jarzynowej margarynę i całość rozcieramy w dłoniach aż margaryna połączy się z sypkimi składnikami tworząc grudki przypominające mokry piasek. Dodajemy jajka i żółtka i szybko zagniatamy ciasto (pamiętajcie, że ciasto kruche trzeba zagniatać jak najszybciej, ponieważ w przeciwnym razie będzie twarde). Gotowe ciasto dzielimy na dwie równe części, jedną z nich rozwałkowujemy na dnie tzw. dużej blachy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 minut; wyjmujemy i to samo robimy z drugą częścią ciasta.

Ser, cukier, masło i jajka umieszczamy w garnku z grubym dnem i dokładnie mieszamy. Budyń rozrabiamy w mleku, dolewamy do masy serowej i całość gotujemy do chwili aż na powierzchni zaczną się pojawiać pęcherze powietrza (UWAGA: masa lubi się przypalać!). Następnie zdejmujemy z palnika, dodajemy aromaty, mieszamy i odstawiamy na kilka minut.

Jabłka obieramy,usuwamy gniazda nasienne, kroimy na mniejsze kawałki i wkładamy do garnka.Wlewamy wodę i stawiamy na średnim palniku, podgrzewamy do chwili aż jabłka się rozsmażą (jeśli macie z tym problem, mięknące jabłka rozbijcie tłuczkiem do ziemniaków i jeszcze przez chwilę rozsmażajcie). Do tak przygotowanych jabłek wsypujemy galaretki, dokładnie mieszamy i odstawiamy na kilka minut.






Na pierwszy kruchy blat wykładamy masę serową, przykładamy drugim blatem i na niego wykładamy jabłka. Odstawiamy aż masy zastygną.

Obie czekolady łamiemy i wkładamy do rondelka, dolewamy mleko i powoli rozpuszczamy, a następnie dodajemy masło i podgrzewamy do chwili aż składniki połączą się w jednolitą całość. Polewamy ciasto.

Na suchą i mocno rozgrzaną patelnię wsypujemy migdały i przez chwilę je przesuszamy cały czas mieszając. Posypujemy ciasto. (Gdy ciasto wystygnie możecie je wstawić na trochę do lodówki, będzie się lepiej kroiło).

P.S.
Pamiętajcie żeby te masy chwilę postały, zanim je wyłożycie, inaczej blaty za bardzo namiękną i ciasto nie będzie się dało wyjąć z formy :-(