czwartek, 22 sierpnia 2013

Przecier z aronii




Wiem, że obiecałam już wczoraj, ale dzień spędzony u ojca całkowicie odizolował mnie od komputera... cóż, bywa i tak... a wieczorem moje szczęście (czyt. dziecko) miało mnóstwo pilnych spraw istotnych dla niespełna trzylatki ;-) ale jestem i proponuję: sposób na wykorzystanie owoców, które pozostają po przygotowaniu domowego soku. Właściwie w ten sposób możecie wykorzystać każde owoce, nie tylko aronie i jabłka, ale z tych mnie smakuje wyjątkowo - delikatnie cierpki, idealnie pasuje jako dodatek do słodkich dań. Ja wykorzystuję go do naleśników, ciast czy gofrów. 


SKŁADNIKI

owoce pozostałe po przygotowaniu soku (KLIK)

300 g cukru

ewentualnie 1 szklanka wody lub soku jabłkowego (samodzielnie wyciśniętego, nie z kartonu)


Owoce lekko miksujemy i przecieramy przez sitko (rewelacyjnie sprawdza się tu takie sitko - przecierak, które ma mój tata, a które ja ciągle zamierzam sobie kupić, ale tak jakoś schodzi... ). Jeśli ciężko Wam idzie możecie lekko podgrzać owoce (ale nie gotować!), będzie łatwiej. Do przetartych aronii z jabłkami dodajemy cukier, mieszamy, zagotowujemy, a następnie gorące nakładamy do słoików, zakręcamy, odwracamy do góry dnem i czekamy aż wystygną :-) I to wszystko :-)




P.S.
Jeśli mocniej odcisnęliście owoce podczas przygotowywania soku i teraz wydają się Wam zbyt suche, to przed przetarciem ich dolejcie wodę lub sok jabłkowy, dokładnie wymieszajcie i odstawcie na ok. 20 - 30 minut. Owoce wciągną płyn i będzie jej łatwiej przetrzeć, a przecier będzie miał delikatniejszą konsystencję :-)




4 komentarze:

  1. z aronii piłam jedynie aroniówkę mojej mamy, w inny sposób jej nie przetwarzaliśmy! dobry sposób na pozostałe po sokach resztki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja z kolei nigdy nie piłam nalewki :-(

      Usuń
  2. a nie trzeba tego pasteryzować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, jeśli przecier jest gorący, a wieczka nie są uszkodzone nie powinno być przykrych niespodzianek; przynajmniej mnie nigdy żaden słoiczek przygotowany w ten sposób się nie popsuł

      Usuń

Cenię sobie Wasze uwagi, ale lubię wiedzieć z kim rozmawiam :-) dlatego proszę, nie zostawiajcie mi anonimowych komentarzy, tylko podpiszcie się :-)