czwartek, 1 sierpnia 2013

Konfitura malinowa




Skoro były już czereśnie i wiśnie, to teraz czas na coś innego :-) dziś maliny, a właściwie jedna z najszybszych konfitur jakie znam :-) Z drugiej strony konfitura malinowa nie może się gotować zbyt długo, bo owoce całkiem się rozlecą - chociaż i tak z większości wyjdą ziarenka :-( ale pyszna jest! Pamiętajcie też, że przetwory malinowe mają tendencję do zamieniania się w galaretkę - niby to nie reguła, ale często tak się dzieje (przynajmniej mnie). Tym bardziej długaśne gotowanie odpada :-) Moje słoiczki właśnie stygną...


SKŁADNIKI

1 kg malin

800 g cukru

120 ml wody


Z cukru i wody gotujemy syrop, a następnie do wrzącego wrzucamy opłukane maliny. Gotujemy na małym ogniu przez 40 minut, a następnie przekładamy do słoików, zakręcamy, odwracamy do góry dnem i zostawiamy do wystygnięcia. Gotowe :-)



3 komentarze:

  1. mniam;-) ja sobie zamrozilam 2 paczuszki na razie.
    ps. gotowanie za głosowanie juz trwa;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za to uwielbiam lato - wspaniałe owoce, które można wykorzystywać zimą w postaci takich konfitur :)

    OdpowiedzUsuń

Cenię sobie Wasze uwagi, ale lubię wiedzieć z kim rozmawiam :-) dlatego proszę, nie zostawiajcie mi anonimowych komentarzy, tylko podpiszcie się :-)