Niedzielny rosół, a właściwie ugotowane w nim mięso, jest zawsze podstawą do stworzenia czegoś nowego, tzn. innego dania, które zadowoli zgłodniałe brzuchy. Ja często wykorzystuję je np. do potrawki z kurczaka czy pasztetu; często też ląduje ono w towarzystwie kapusty i pieczarek w naleśnikach...
Proporcje na ciasto wypracowałam sobie dawno temu metodą prób i błędów i póki co się sprawdza - naleśniki są cienkie, elastyczne i delikatne.
Farsz dowolnie modyfikuję, ale ten przygotowany wczoraj (do smażonych dziś naleśników) zawierał:
SKŁADNIKI
2 udka z kurczaka (razem z nogą)
1 golonka indycza
ok. 400 g mięsa wołowego
(pozostałe mięso pójdzie w pasztet - przepis niebawem)
500 g kapusty kiszonej
300 g pieczarek
1 cebula
2 listki laurowe
2 łyżki oleju
2 jajka
sól, pieprz do smaku
Ciasto:
Moja proporcja to : na każde 100 ml mleka daję 1 jajko, 2 czubate łyżki mąki i 1/2 łyżki oliwy z oliwek.
Składniki miksuję i smażę naleśniki na dobrze rozgrzanej patelni bez użycia tłuszczu (nie daję go nawet pod pierwszy).
Kapustę zalewamy niewielką ilością wody (jeśli jest zbyt kwaśna przepłuczcie ją), dodajemy listki z zagotowujemy ją, a następnie dokładamy obrane z kości mięso, przykrywamy i gotujemy aż kapusta zmięknie. Cebulę i pieczarki kroimy w dowolne kształty;), a następnie wrzucamy na rozgrzany na patelni olej - najpierw cebulę, a gdy się zeszkli dodajemy pieczarki. Smażymy aż pieczarki zmiękną, ale nie mogą się spiec na brzegach. Teraz wszystkie składniki mielimy w maszynce lub w malakserze, dodajemy jajka, sól, pieprz i dokładnie wyrabiamy. Farsz powinien być jednolity i wilgotny - dzięki temu będzie się łatwo smarował.
Nakładamy farsz na środek usmażonych naleśników, zakładamy brzegi do środka tworząc prostokąt, a następnie rolujemy. Tak przygotowane krokiety obsmażamy z każdej strony na niewielkiej ilości tłuszczu; wcześniej można je opanierować w jajku i bułce tartej.
Pyszne i sycące, a do tego ekonomiczne;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cenię sobie Wasze uwagi, ale lubię wiedzieć z kim rozmawiam :-) dlatego proszę, nie zostawiajcie mi anonimowych komentarzy, tylko podpiszcie się :-)